Bartosz Mucha Rożnowskie. Azyl w Tabaszowej

04.05 – 20.06.2021 Bartosz Mucha Rożnowskie. Azyl w Tabaszowej

Miejsce Projektów Zachęty

kuratorka: Magda Kardasz
współpraca: Monika Kopczewska

Bartosz Mucha to projektant działający na pograniczu designu, architektury i sztuk wizualnych; użytkowości i konceptualizmu, znany z egzystencjalnych pytań, poetyckości i żartu czy wyznaczania swoim działaniom rytmu i ram czasowych. Projekt Rożnowskie. Azyl w Tabaszowej zrodził się spontanicznie na początku pandemicznego roku 2020, a na jego realizację autor przeznaczył równo rok. W tym czasie zbudował dom w Tabaszowej nad Jeziorem Rożnowskim, a także stworzył serię rzeźb – masek i głów – oraz ręcznie ciosanych stołków. Projekt Mucha realizował samodzielnie (z wyjątkiem wysoce wyspecjalizowanych zadań, jak zakładanie instalacji elektrycznej czy dekarstwo). Artysta podkreśla, że pracował w skupieniu, w samotności, w niemal medytacyjnej jedności z przyrodą i zmieniającymi się porami roku, budując/tworząc dla siebie i własnej przyjemności. Autor zakładał zapewne, że pandemia narzucająca społeczną izolację i spowalniająca bieg zawodowych spraw do końca roku wygaśnie. Terminu dotrzymał, epidemia, niestety, wciąż nie odpuszcza, on zaś zdecydował się pokazać efekty swojej pracy publiczności.
Mucha mówi, że odejście od projektowania i zwrot ku rękodziełu i rzemiosłu wywołał u niego radość z odzyskanej prostoty tworzenia. Jej symbolem może być eksponowana na wystawie w osobnej gablocie (jak obiekt z etnograficznego muzeum) siekiera, której artysta używał przy budowie domu i w pracy nad rzeźbami. Znalazł ją w altanie poprzedniego właściciela działki i odrestaurował.
O przebiegu eksperymentu w Tabaszowej Bartosz Mucha opowiedział w ulubionej przez siebie formie książki fotograficznej (photo booka), dostępnej na wystawie w Miejscu Projektów Zachęty. Zdjęcia dokumentujące kolejne etapy jego pracy widzowie obejrzeć mogą także na ścianach galerii.

Henry David Thoreau, dziewiętnastowieczny myśliciel, asceta, moralista, buntownik i mistyk, symbol amerykańskiego indywidualizmu, postulujący rozpoczęcie świata od nowa, odmianę człowieka – między innymi poprzez jego zbliżenie się do przyrody i powrót do pierwotnych form życia – w 1845 roku postanowił rzeczywiście powrócić do prostego życia w naturze1. Na dwa lata, dwa miesiące i dwa dni zamieszkał w lesie, w okolicach rodzinnego Concord, nad stawem Walden. Pisał: „Zamieszkałem w lesie, albowiem chciałem żyć świadomie, stawiać czoło wyłącznie najbardziej ważkim kwestiom, przekonać się, czy potrafię przyswoić sobie to, czego może mnie nauczyć życie, abym w godzinie śmierci nie odkrył, że nie żyłem”2. Thoreau pędził prostą egzystencję, zaspokajając podstawowe potrzeby pracą własnych rąk, niewymagającą dużego wysiłku. Obserwował przyrodę, czytał, rozmyślał. Wtedy też zaczął pisać swoje najsłynniejsze dzieło: Walden , or Life in the Woods (Walden, czyli życie w lesie). Thoreau nadał swojej książce przemyślaną strukturę. Doświadczenia dwóch lat samotniczego życia zmieścił w rozdziałach, które opisują poszczególne zajęcia i pory roku. Krytycy książki podkreślają, że autor nie chciał zmieniać świata na lepsze, nie postulował też, żeby wszyscy zostali pustelnikami, ale proponował proste życie w świecie takim, jaki jest. Dziś powiedzielibyśmy, że odkrywał przed czytelnikami alternatywne ścieżki egzystencji (osobistego rozwoju). „Nigdy w czasie moich wędrówek nie natrafiłem na człowieka zajętego czymś tak prostym i naturalnym jak budowa własnego domu. […] Najbardziej interesujące domostwa w naszym kraju – o czym wie malarz – są na ogół najmniej pretensjonalnymi, skromnymi chatami z bali, domkami ludzi biednych. Malownicze stają się dzięki życiu mieszkańców, dla których stanowią skorupę, a nie tylko dzięki szczególnej fasadzie”3. Swoją chatę w lesie Thoreau zbudował z drewna z miejscowych drzew, a także z elementów odzyskanych z opuszczonego domu z okolicy.

Bartosz Mucha w tytule wystawy w Miejscu Projektów Zachęty świadomie nawiązuje do Thoreau, jego eksperymentu i książki. Dom Muchy na łonie natury ma za materiał także miejscowe drewno, a jego zaczątek stanowiły fragmenty altany pozostałej po poprzednich właścicielach. (Architektoniczny model domu stanowi centralny element ekspozycji.) Ekologiczne podejście widać w całym projekcie: artysta wykorzystał używane okna, zrecyklingował również drewniane odpady pozostałe po budowie. Użył ich do stworzenia rzeźb o surowym charakterze, przypominających rytualne maski, totemy czy uproszczone przedstawienia głów. Ustawił je w przestrzeni galerii na klasycznych muzealnych postumentach lub zawiesił na ścianach. Elementy, z których zostały wycięte lub sklejone, barwione są na odcienie brązu, sadzy czy szarości lub zachowują odcień naturalnego drewna. Autor wywodzi genezę tych obiektów z obsesyjnych rysunków twarzy, którymi od lat bezwiednie zapełnia kartki (rysunki konferencyjne). Na wystawie wychodzą one w trzeci wymiar. To pierwsze eksperymenty Bartosza Muchy z rzeźbą drewnianą. Obiekty rozmieszczone w przestrzeni galerii przypominają nieco wystawę sztuki plemiennej, pokaz rzeźb zainspirowanych nią nowoczesnych artystów (jak np. Pablo Picasso) albo ludziki z kreskówek. Zapisana jest w nich towarzysząca twórcy radość eksperymentowania. Maski nazywane bywają wizualnymi wehikułami transformacji. W wypadku Bartosza Muchy transformacja dotyczyć może zmiany kierunku jego twórczych zainteresowań, którą ukazuje wystawa w MPZ. Powstałe w ramach tego samego projektu masywne stołki ciosane są z drewnianych pieńków i przypominają wytwory ludowego rzemiosła. (Na wystawie eksponowane są dwa takie siedziska o celowo prymitywnej formie.)

Mucha pisze: „Dom powstawał spontanicznie na podstawie szkiców i ogólnych wymiarów”. W trakcie budowy artysta modyfikował niektóre założenia, dostosowując się do specyficznych warunków działki czy napotykanych praktycznych trudności. Budowla niejako naturalnie wpisała się w zastaną rzeźbę terenu i przyrodę. Do domku doprowadzony jest prąd, wyposażono go
także w podstawowe meble i sprzęty. Widok na las, dalekie Tatry i Jezioro Rożnowskie zapiera dech w piersiach, skłaniając do przemyśleń nad potęgą natury. Przed domem można palić ognisko, oddając się atawistycznej kontemplacji tego żywiołu. (W podziemnej części galerii Bartosz Mucha stworzył widzom wystawy możliwość ogrzania się przy wirtualnym ogniu).

Przy tworzeniu projektów Bartoszowi Musze towarzyszy chęć poprawy jakości życia człowieka, jego motywacją jest często poszukiwanie miejsc bezpiecznych, tworzenie azylów. W wypadku najnowszych prac autor zdaje się mówić, że azylem może być nie tylko realna architektura – dom – ale i natura, w której ukojenie i ucieczkę (także od pandemicznych lęków) znajdzie skołatana dusza współczesnego człowieka.

Magda Kardasz

Photobook Bartosza Muchy Rożnowskie. Azyl w Tabaszowej wydany został przez School of Form, SWPS Uniwersytet Humanistycznospołeczny


1 Na podstawie wstępu Haliny Ciepielińskiej do jej przekładu książki: Henry David Thoreau, Walden, czyli życie w lesie, Rebis, Poznań, 2019.
2 Henry David Thoreau, Walden, czyli życie w lesie, op. cit., s.117.
3 Ibidem, s.71 i 73.


Artysta na tle ukończonego domku fot. Bartosz Mucha

Wystawy
5/5
Powiązane materiały
  • Grafika obiektu: Bartosz Mucha
    mediateka / plakaty
    Bartosz Mucha
    Rożnowskie. Azyl w Tabaszowej

Informacje

Bartosz Mucha
Rożnowskie. Azyl w Tabaszowej
04.05 – 20.06.2021

Miejsce Projektów Zachęty
ul. Gałczyńskiego 3, 00-362 Warszawa
Zobacz na mapie

Godziny otwarcia:
wtorek – niedziela godz. 12 – 20
wstęp wolny (przestrzeń galerii jest częściowo niedostępna dla osób z niepełnosprawnością motoryczną)