Magdalena Łazarczyk Skrzydło poruszane palcami

11.09 – 29.11.2020 Magdalena Łazarczyk Skrzydło poruszane palcami

Miejsce Projektów Zachęty

kuratorka MPZ: Magda Kardasz
współpraca: Monika Kopczewska

Opuszczone i zapomniane miejsca na obrzeżach miasta rządzą się swoimi prawami. Nagromadzone tam przedmioty nawarstwiają się, ich przeznaczenie zmienia się lub całkowicie ginie w wyniku przekształceń, czas płynie inaczej. Rozpad i łączenie się na nowo, przetasowania fragmentów, tajemnicze dźwięki zamknięte w cyklu, który zdaje się trwać wiecznie. Miejsca z jednej strony różnorodne i dynamiczne, z drugiej, przepełnione spokojem i pustką. Ich niesamowity nastrój przyciąga uwagę, wywołuje niepokój, zmusza do zadawania pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź, pozostawiając uczucie niedosytu i popychając do dalszych poszukiwań.

Kiedy chce się uwiecznić ich obraz, nie sposób pokazać równocześnie wszystkich stron, warstw i zestawień. Artystka, kręcąc filmy, chwyta pojedyncze wycinki rzeczywistości, które następnie łączy, próbując przedstawić jak najszerzej otaczającą ją przestrzeń. W efekcie tworzy własne konfiguracje, co widzimy także w kolażach i asamblażach. Zdjęcia z albumów antykwarycznych splatają się tu w niezwykłych zestawieniach ze znalezionymi, porzuconymi przedmiotami. Każdy człowiek (w tym artystka i widz) również podporządkowany jest tym procesom, będąc jednocześnie twórcą i podległym entropii przedmiotem przekształceń. Pojawiające się dłonie symbolizują próbę ingerencji i siłę sprawczą — palce poruszają bezwładnym skrzydłem, budząc je do kolejnego życia.

Wystawy
3/6

Prace na wystawie

  • Zdjęcie pracy Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, obiekt, 2020
    Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, obiekt, 2020
  • Zdjęcie pracy Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, kolaż 30x30, 2020
    Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, kolaż 30x30, 2020
  • Zdjęcie pracy Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, kolaż 30x30, 2020
    Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, kolaż 30x30, 2020
  • Zdjęcie pracy Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, kolaż 30x30, 2020
    Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, kolaż 30x30, 2020
  • Zdjęcie pracy Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, stop-klatka, 2020
    Magdalena Łazarczyk, Skrzydło poruszane palcami, stop-klatka, 2020
O artystce
Magdalena Łazarczyk

(1985) zajmuje się filmem, fotografią, kolażem, instalacją. Podejmuje temat relacji człowieka ze światem, interesuje ją dystans pomiędzy znakiem, przedmiotem a jego pojęciem, funkcją i miejscem w systemie. Inspiruje ją świat rzeczy. Absolwentka fotografii na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu (2013) i Wydziału Sztuki Mediów w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom obroniła w Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki (2015). Jej praca dyplomowa została nagrodzona na wystawie Coming out 2015 za najciekawszą realizację w dziedzinie sztuki nowych mediów. Otrzymała główną nagrodę na wystawie (NIE)OBECNOŚĆ zorganizowanej przez Galerię Labirynt w Lublinie (2017). Wspólnie z Zuzą Golińską tworzy performatywny duet TWINS. Z Łukaszem Sosińskim Prowadzi ROD Realny Obszar Działań artist-run-space na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych w Warszawie. Mieszka i pracuje w Warszawie.

Wybrane wystawy:
Other Ways of Watching Together, Showroom MAMA, Rotterdam, 2020; Animation Beyond Cinema, National Gallery of Art, Waszyngton, 2019; Project X, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa, 2019; Force Field, Officine 800, Giudecca, Wenecja, 2019; Czego się dowiedziałeś z facebooka, CCA, Tibilisi, 2018; Co pozostało, MOS Gorzów Wielkopolski, Frankfurt nad Odrą, 2018; Ziemia niczyja, Galeria Labirynt, Lublin, 2018; Niewidzialna ściana, Galeria Arsenał w Białymstoku, 2017, Hosted Simply, Wiedeń, 2016; The Sense of the Body, FISAD 2015, Turyn, 2015; Gęsia skórka, Dom Słowa Polskiego, Warszawa, 2015; Myths. Students/Artists/Teachers, Fondazione Pastificio Cerere, Rzym, 2014; Lekcja, Miejsce Projektów Zachęty, Warszawa, 2014.

 

Podobno jest jakiś problem

Podobno jest jakiś problem. Mocno o nim myślę, ale go nie znam. Mam silne samopoczucie i pewne domysły na jego temat. Ciągle go szukam, ale nigdzie go nie ma. Kiedy się rozglądam, moje życie wewnętrzne przegląda się w otoczeniu.

Dookoła mnie są nieporozumienia. Okolica łączy się z moją sprawą albo nie ma z nią nic wspólnego. Nie może zdecydować się, czy ma dla mnie istotne znaczenie, czy nie ma żadnego znaczenia. Podejrzewam, że otoczenie chce mi coś o mnie powiedzieć, tylko nie mówi tego wprost. Na przykład te rzeczy, na które patrzę, albo przedmioty, które biorę do rąk – wszystko to uruchamia coś we mnie, tylko nie wiem, co uruchamia. Wydaje się, że wszystko stoi w odwróceniu, wywołuje we mnie same niepełne wrażenia. Dochodzą do mnie pewne określenia, ale nie mają jasnego pochodzenia, za to mają wyraźne opóźnienie. Przepowiadają to, co się dzieje, sugerują, że pojawi się jakieś ważne zdarzenie, że rozwiązanie jest blisko. Wiele obiecują, ale niezupełnie zadowalają. Niemało objaśniają, ale niewiele tłumaczą.
Jest problem, to jedno jest pewne. Domyślam się, że może nie być prawdziwy, a mimo to odczuwam jego konsekwencje.

Są całe tygodnie, że nic się nie dzieje, i są takie chwile, w których wydarza się tydzień. Nie wszystkie dni wyglądają tak samo. Otoczenie cały czas jest pełne niejednoznaczności, ale niekiedy wzrasta szansa zajścia wyraźnej zmiany. 
Czasem można odnieść wrażenie, że okolica jest gotowa potraktować mnie w szczególny sposób. Ciągle stawia opór, ale już nie robi tego z takim przekonaniem, tak jakby była skłonna się poddać. Mogłoby się niemal wydawać, że zaczyna się otwierać. Jest tak jakby myślenie odbywało się w tym samym materiale, z którego zrobione jest otoczenie, w języku, którego przecież nie znam. A kiedy się rozglądam, odczuwam rodzaj wtajemniczenia – jeszcze nie wiem w co, ale odczuwam to naprawdę. I kiedy patrzę na przykład na tę rzecz i biorę ten przedmiot do rąk, to już nic z tego nie wydaje się być bez znaczenia. Wszystko jawi się jako coś, co musiało mi się przytrafić. I kiedy się rozglądam, to widzę, że wzrasta skłonność do uzgodnienia ze sobą odległych jakości. Wszystko zaczyna się ze sobą kojarzyć, łączyć w sposób wystarczający. Już nie ma motywów pobocznych, już nie da się oddzielić tego, co jest w temacie, od tego, co nie jest na temat. I nawet kiedy wiem, że biorę coś za coś innego, nie czuję, żebym był w błędzie. I nawet kiedy widzę rzeczy tam, gdzie ich nie ma,  jestem przekonany, że ma to uzasadnienie.
To są specyficzne chwile. Nigdy nie trwają długo. W momencie, w którym to samopoczucie zaczyna się zagęszczać, ja przestaję rozpoznawać się w swoich wrażeniach. A kiedy się rozglądam, wszystko nadal jawi mi się jednocześnie, ale już nie razem. Jedno uczucie natrafia na uczucie przeciwne, każde idzie w inną stronę. Kierunki przestają się zgadzać, rzeczy zaczynają się zataczać. Kiedy wszystko w końcu zaczyna się łączyć, od razu zaczyna się rozjeżdżać. Wszystko jest już takie „być może”, dookoła mnie same fakty niezdecydowane, same nieporozumienia. Wiem tylko, że jest problem, ale nawet o nim nic nie wiem.

I tak już spędzam swoje dni – szukam czegoś, czego nie znam. To, co biorę, nie jest tym, po co wyciągam rękę. Problem cały czas się przemieszcza. Nawet jeśli coś znajdę, to i tak niczego bym nie znalazł. Prawdziwe rozwiązanie leży gdzie indziej, niż się tego spodziewam.

Łukasz Rodziewicz

Powiązane materiały
  • Grafika obiektu: Podobno jest jakiś problem
    mediateka / foldery / teksty
    Podobno jest jakiś problem
    Łukasz Rodziewicz

Informacje

Magdalena Łazarczyk
Skrzydło poruszane palcami
11.09 – 29.11.2020

Miejsce Projektów Zachęty
ul. Gałczyńskiego 3, 00-362 Warszawa
Zobacz na mapie

Godziny otwarcia:
wtorek – niedziela godz. 12 – 20
wstęp wolny (przestrzeń galerii jest częściowo niedostępna dla osób z niepełnosprawnością motoryczną)